**Perspektywa Rosalie**
Mała stópka kopnęła mnie prosto w żebra, gdy kończyłam wsuwać buty na nogi.
– Oof – wymamrotałam, siadając na brzegu łóżka, żeby złapać oddech.
– Wszystko w porządku? – zapytała Serafina z rozbawionym wyrazem twarzy. Uprzątała pokój, chociaż nie należało to do jej obowiązków.
– Tak, wszystko dobrze – odparłam, śmiejąc się i masując brzuch. – Ten mały urwis wie, jak znaleźć
















