**Perspektywa Rosalie**
Minęło kilka dni, a ja nie miałam na nic ochoty. Talon, Estrella i Vicky na zmianę mnie odwiedzały i zachęcały, żebym pozytywnie patrzyła na sytuację.
Vicky opowiedziała mi o bibliotece i po długich namowach zgodziłam się z nią pójść. Na wspomnienie jej argumentu końcowego parsknęłam śmiechem. "Rosalie, jeśli nie pójdziesz, zaniosę cię tam. Chcesz, żebym cię zaniosła?"
Musi
















