**Perspektywa Rosalie**
Przeszył mnie dziwny dreszcz, pozostawiając pewien niepokój. Rozejrzałam się, nie do końca pewna, skąd to uczucie.
– Coś cię trapi? – spytała Serafina, delikatnie kładąc dłoń na moim ramieniu, by mnie uspokoić.
– Nie, nic – odparłam, zdobywając się na uśmiech. – Wszystko w porządku. Pewnie to tylko moje szalejące hormony.
Skupiłam się z powrotem na wyborze przypraw na miejs
















