logo

beletrystyka

Sprzedana jako rozpłodowa króla Alfy

Sprzedana jako rozpłodowa króla Alfy

Autor: Nova Blythe

Rozdział 2: Piękność i Bestia
Autor: Nova Blythe
24 lip 2025
Szarpnięcie. Szarpanie moim ciałem wprawiło mój umysł w chaos. Co się dzieje? Gdy tylko zmusiłam się do otwarcia oczu, moje serce niemal wyskoczyło mi z piersi z przerażenia – Derek górował nade mną na wpół nagi, z pożądliwym uśmiechem. Co on mi robił?!! Wtedy zdałam sobie sprawę, gdzie jestem… na moim łóżku, a moje ubrania prawie zniknęły. "Ahhhhh!!!" Wydałam z siebie okrzyk absolutnego przerażenia, ale on szybko złapał mnie i zakrył mi usta dłonią, żebym nie mogła znowu wydać dźwięku. "Um…!!" Błagałam go wzrokiem, ale bez skutku. Przyciągnął mnie blisko siebie i wyszeptał: "Nie patrz na mnie jak idiotka, Rosalie. Wiem, że jesteś trochę tępa, ale obie wiemy, że mnie pragniesz…" Gorączkowo potrząsnęłam głową, ale to nie wystarczyło, żeby zmienić jego zdanie. Moje oczy napełniły się łzami, gdy wpatrywał się we mnie chciwie. Derek przytrzymał mnie kolanami, a jego ręce zaczęły dotykać każdego centymetra mojego ciała. Próbowałam krzyczeć i walczyłam z całych sił, ale to na nic. Łzy spływały mi po twarzy, gdy się szarpałam. "Wow, Rosalie. Całkiem nieźle się rozwinęłaś, prawda?" Niczego poza obrzydzeniem nie czułam. Gdy jego usta zaczęły opadać w dół, próbując pochwycić moją prawie nagą pierś, usłyszałam stukot obcasów Isis na korytarzu. "Derek?" Zawołała i po raz pierwszy w życiu byłam tak szczęśliwa, słysząc jej głos. Derek ustąpił na tyle, żebym mogła wykorzystać całą moją wagę i sturlać się spod niego. Chwyciłam jedyne ubranie, które zauważyłam na łóżku, i pobiegłam w stronę łazienki, podczas gdy za mną słychać było śmiejący się głos Dereka. Zamknąwszy drzwi na klucz, próbowałam opanować łzy i oddech. Musiałam przestać hiperwentylować, bo inaczej zrobi mi się niedobrze. Słuchałam, jak drzwi do mojego pokoju otwierają się i wchodzi Isis. "Co tak długo?" Skrzeczała Isis. "Po prostu trochę się bawię" - odpowiedział Derek. "Gdzie są twoje pieprzone ubrania?! Derek?!" - powiedziała gniewnie Isis, po czym zaczęła walić w drzwi łazienki. "Jak śmiesz uwodzić mojego syna, ty szmato! Jesteś tylko pieprzoną dziwką! Nie mogę uwierzyć, że kiedykolwiek tolerowałam twoje istnienie!" Jak mogła myśleć, że próbowałam go uwieść? W łazience nie mogłam powstrzymać łez spływających po moich policzkach, gdy czołgałam się na rękach i kolanach w kierunku prysznica. Gorąca woda spływająca po moim ciele była mile widzianym uwolnieniem i upewniłam się, że jest wystarczająco gorąca, aby zaczerwienić moją skórę. Byłam zdesperowana, aby usunąć uczucie dotyku Dereka na mojej skórze. Nie chcę, żeby pozostał żaden ślad rąk Dereka na moim ciele. Starałam się być cicho, gdy się oczyszczałam i robiłam to tak szybko, jak tylko mogłam. Proszę, żeby sobie poszedł, pomyślałam. Potrzebuję, żeby go nie było. Aż do dzisiaj Derek nie był w stanie zrobić mi niczego agresywnego seksualnie, dzięki bogini księżyca. Jego matka miała go na oku. W końcu byłam dla niej zbyt cenna. Byłam kurą znoszącą złote jajka, czekającą na sprzedaż. A teraz znaleźli idealnego kupca – morderczego Alfę z Drogomoru. Łzy płynęły, aż nie pozostało ich więcej. Na zewnątrz ich kłótnia trwała. "Żartujesz?!" Isis podniosła głos, żebym mogła ją usłyszeć przez wodę w moim prysznicu. "Przestań pieprzyć się z tą szmatą, Derek. Nasz znakomity gość już prawie jest, a nie możemy kazać mu czekać. Szczerze mówiąc, Derek, nie wiem, dlaczego tak bardzo interesuje cię to coś." Derek odciął się: "Mamo, dlaczego nie znajdziesz sobie czegoś, co cię zabawi, i przestaniesz się martwić tym, co ja do cholery robię. Zrobię z nią, co zechcę." "W takim razie wytłumacz Becie Talonowi, dlaczego się spóźniasz!" Isis oczywiście wiedziała, jak postępować ze swoim synem. Tym razem Derek nic nie powiedział. A przynajmniej nic, co mogłabym usłyszeć przez drzwi łazienki. Wiedziałam, że Derek nie dba o to, co ma do powiedzenia jego matka, a nawet mój ojciec. Nie miał szacunku dla nikogo! Szokujące było dla mnie to, że nawet potwór taki jak on nie odważyłby się sprzeciwić Alfie z Drogomoru. "Pospiesz się" - zadrwiła Isis, zanim usłyszałam, jak drzwi sypialni znowu się zamykają. Zakręciwszy gorącą wodę, usłyszałam, jak Derek puka po drugiej stronie drzwi. "Miałaś szczęście, Rosalie. Ale to szczęście w końcu się skończy." Szybko założyłam ubranie przez głowę, zapięłam zamek błyskawiczny z tyłu i poprawiłam włosy, jak tylko mogłam. Wziąwszy głęboki oddech, próbowałam uspokoić drżące ręce. Miałam nadzieję, że Isis nie odeszła daleko. Proszę, nie pozwól mu mnie znowu dotknąć. Proszę, bogini, pomóż mi! Gdy otworzyłam drzwi, chciwe oczy Dereka przeskanowały moje ciało. Teraz, gdy wiedziałam, czego ode mnie chce, nie wyobrażałam sobie spędzenia z nim ani minuty sam na sam! Zanim zdążyłam go wyminąć, Derek złapał mnie za szczękę i przyciągnął kilka centymetrów od swoich ust. Jęknęłam na myśl o tym, co myśli. "Kiedy Alfa z Drogomoru skończy z tobą, będziesz moja. Sprawię, że będziesz mnie błagać, żebym pozwolił ci zaznać ulgi, mała… siostrzyczko." Byłam tak obrzydzona, że nie byłam w stanie wydusić słowa. "Spójrz na siebie, Rosalie!" Powiedział, wciągając mnie za szyję do łazienki i zmuszając do spojrzenia na moje odbicie w lustrze. Dopiero wtedy byłam w stanie rozpoznać piękną białą sukienkę, którą miałam na sobie. Bezramiączkowy krój odsłaniał moje jedwabiste ramiona, na których leżały moje rudobrązowe włosy. Elegancko haftowany stanik podkreślał moją drobną sylwetkę. Ozdobne diamenty błyszczały w słabym świetle pokoju, a zwiewna spódnica z szyfonu opadała wdzięcznie, zakrywając moje szczupłe nogi. Kochałam wszystko w tej sukience. Jak mogłam nie kochać? To był prezent od mojej drogiej matki – jedyna rzecz, jaka mi po niej została. Mama przygotowała tę cenną sukienkę na moją ceremonię osiągnięcia dojrzałości, na spotkanie mojego partnera. Kiedy mój ojciec próbował ją sprzedać kilka lat temu, błagałam go, żeby pozwolił mi ją zatrzymać. Wiedziałam, że go rozzłoszczę, ale musiałam. Udało mi się ją zatrzymać, ale nie bez najbardziej brutalnego pobicia w moim życiu. Mamo, tęsknię za tobą bardziej niż za cokolwiek innego… Jako córka Alfy powinnam być szanowana, kochana i otaczana czcią. Byłabym rozpieszczana i traktowana jak księżniczka, a pewnego dnia, kiedy dorosnę, spotkam w tej sukience mojego partnera, a on zobaczy we mnie najpiękniejszą dziewczynę na świecie. Może moim partnerem byłby inny Alfa, który ogłosiłby mnie swoją Luną. To byłoby coś, z czego każdy ojciec i matka byliby dumni – ich mała księżniczka staje się królową, którą zawsze miała być. Ale oto byłam – najniższa z niskich, nawet nie warta opieki. W odbiciu widziałam czerwone ślady wokół mojej szyi. Moja skóra była posiniaczona i pokryta bliznami po latach znęcania się. Moje kryształowo błękitne oczy były lekko zaczerwienione od płaczu. Wyglądałam jak ja… a jednak nie. Widziałam w lustrze tylko żałosną dziewczynę. Dlaczego to musiało mi się przydarzyć? Co zrobiłam, żeby zasłużyć na takie traktowanie?! W końcu mogłam założyć tę wspaniałą sukienkę. Ale nie po to, żeby spotkać mojego partnera. Miałam w niej powitać mojego nowego pana – bezlitosnego nieznajomego i niebezpiecznego człowieka.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2: Piękność i Bestia – Sprzedana jako rozpłodowa króla Alfy | Czytaj powieści online na beletrystyka