Wchodząc do toalety, rozważałam to, co mówiła Madalynn. Jak bardzo pragnęłam, żeby to nie była prawda.
Serce mi pękało na myśl, że poślubi kogoś innego. Musiałam przyznać, że mimo iż nie był moim przeznaczonym… Nie musiał mnie wybierać na swoją Lunę.
Pragnęłam ponad wszystko pozostać u jego boku. Nawet jeśli miałabym być tylko dawcą życia, to i tak by mi wystarczyło.
Wbiegając do kabiny, szybko po
















