**Perspektywa Rosalie**
Od mojego przyjazdu do Avondale minęły trzy dni.
Na wyspie panowała przepiękna pogoda. Mimo to większość czasu spędzałam w swoim pokoju. Zgodnie z naleganiami Sorena, dla bezpieczeństwa mojego i dziecka, powinnam wracać do sił bardzo powoli. Takie było zalecenie lekarza.
Uroczy zapach świeżych kwiatów, poranne słońce wlewające się przez okno i delikatnie muskające moją kołd
















