Zapach kliniki lekko mnie odrzucał.
Odkąd zaszłam w ciążę, rozwinęła się u mnie awersja do wielu różnych zapachów. Zapach szpitala wojewódzkiego był na szczycie mojej listy „nie lubię”. Jednak dziś byłam zachwycona, że tu jestem.
– Dzień dobry, Rosalie! – Estrella powitała mnie ciepłym uśmiechem.
Przyjrzałam się Estrelli, rozmyślając. Ona odpowiadała za moje zdrowie… czy ona wie?
Jednak przez cały
















