**Perspektywa Ethana**
Mapy na moim biurku zaczynały się zlewać. Przeważnie myślałem o wysiłkach wojennych – ale czasami o innych sprawach.
Rosalie. Dziecko. List.
Nie mogłem o tym myśleć. Nie mogłem pozwolić, by mój umysł tam wędrował, wcale…
Złożyła mi prośbę, a ja musiałem ją uszanować i żyć tak, jak sobie tego życzyła. Tylko jak mogłem być szczęśliwy bez niej?
Spojrzałem znowu na mapy, skupiaj
















