**Perspektywa Rosalie**
To musi być sen.
Tak sobie powtarzałam, patrząc w jego oczy, które lśniły głębią emocji, jakiej nigdy wcześniej nie widziałam.
Nie ma mowy, żebym nie spała i to było prawdziwe. Nie mógł naprawdę stać tutaj, w cieniu ogrodu przed moim domkiem niedaleko domu Sorena. Było po prostu zbyt wielu strażników, żeby nawet ktoś o jego umiejętnościach zdołał się tu dostać.
I co on powi
















