— Ethan! — Georgia wpadła do mojego pokoju jak burza.
Wziąłem łyk whisky i podniosłem wzrok. — Myślałem, że wracasz do Drogomoru.
— To nie twój pieprzony interes, co robię! Talon mi powiedział… ile ty, kurwa, wypiłeś?
— Potrzebujesz mnie do czegoś?
— Potrzebuję, żebyś przestał robić to całe gówno, jasne? — powiedziała bez ogródek. — Tam na zewnątrz jest wojna, a ty…
— Ja co? Nie przegapiłem żadneg
















