"Panno, czy dostała już pani numer swojego pokoju?"
Młody członek załogi wyrwał mnie z osłupienia.
Wzięłam głęboki oddech, by uspokoić bijące serce, a potem uśmiechnęłam się i odwróciłam do niego. "Ach, tak, jest na bilecie."
Nie – to nie mógł być Ethan. Nie ma mowy, żeby tu był.
Poza tym, trudno byłoby mnie rozpoznać w moim przebraniu, zwłaszcza z tak daleka.
Gdy statek oddalał się coraz bardziej
















