Nyxine:
Dryfowałam spokojnie przez ciemność, otulona zapachami kości słoniowej, sandałowca i świeżego świerku, zmieszanymi z rozgrzewającą, łagodną nutą dymu. Przesunęłam się miękko w puszystej pościeli, która przypominała chmurę, czując w całym ciele delikatny ból.
ŁUP!!... TUP... TUP, TUP...
— CHOLERA! — Trzy głębokie głosy krzyknęły w panice. Przewróciłam się na bok, chichocząc cicho w miękkie
















