Merrick:
Ciemność tu, ciemność tam, ciemność wszędzie.
Zaśmiałem się cicho, leżąc na czarnym kocu, który otulał naszą podświadomość. Dante i Beckett wyciągnęli się leniwie naprzeciwko mnie, nasze nogi splatały się ze sobą.
— Jak myślisz, ile czasu minęło? — Dante zachichotał cicho. Usłyszałem, jak Beckett mruczy pod nosem coś w stylu: „Zdecydowanie za długo”. Ja natomiast trwałem w swojej namiastc
















