Dante:
– No dobrze! – Nia klasnęła w dłonie ze zdenerwowaniem, spoglądając na nas i wskazując, byśmy usiedli.
– Wolę stać – fuknąłem zirytowany, a Merrick i Beckett podzielali mój niepokój.
– Jest w ciąży – to było wszystko, co usłyszałem. Moje serce poszybowało wysoko, by zaraz runąć pod stopy, gdy Beckett i Merrick chwycili mnie za ramiona, żeby utrzymać mnie w pionie.
Znowu jest w ciąży.
Smoki
















