Dashiell:
„Mamy kilka godzin do zmroku, więc może spotkajmy się o zachodzie słońca i pójdźmy to sprawdzić” – mruknąłem, gdy chłopaki patrzyli, jak wiercę się niespokojnie, gdy kolejna fala mrowienia przeszyła mój kręgosłup.
„IDŹ!” – zaśmiali się mrocznie, a ja skinąłem głową i zerwałem się z miejsca, pędząc na złamanie karku, podczas gdy za moimi plecami rozległy się głośne pomruki i przeciągły gw
















