Nyxine:
Wydmuchnęłam wilgotne powietrze, które wypełniało moje zestresowane płuca, obserwując, jak chłopaki sparują z Leoną, Doranem i Valerią – mamą Dorana, o której myślał, że nie żyje przez większość jego życia.
Lekkie uśmiechy przemykające między nimi wywoływały we mnie wewnętrzny niepokój, że nie mam przy sobie moich „skarbów”, by cieszyć się tą chwilą.
Zapłacą za to.
„Jeszcze kilka godzin” –
















