Beckett:
Nyxine była w trakcie prawdziwego porodu, jak to często można zobaczyć na filmach: stopy w tych strzemionach, kolana zgięte, wypuszczała wielkie kłęby dymu. Patrzyłem, jak jej twarz przybiera ciemnoczerwony odcień, gdy lekarz pomiędzy jej nogami, „Jebany Szczęściarz”, uniósł piękną małą dziewczynkę, po czym przekazał ją pielęgniarce.
„To była Heloise” – zamigały dłonie Nyxine, a jej oczy
















