Dante:
– Dzień dobry, słodka dziewczyno. – Mama uśmiechnęła się do niej i wyciągnęła do niej dłoń z łagodnym blaskiem w oczach.
Nyxine odpowiedziała delikatnym uśmiechem, podczas gdy my przemknęliśmy obok niej, posyłając jej mrugnięcia okiem. Szybko zatrzasnęliśmy za sobą drzwi, po czym Beckett i Merrick wybuchnęli mrocznym śmiechem.
– Jezu! Jak bardzo to było niezręczne? – Zaśmiałem się mrocznie,
















