Beckett:
W porównaniu z tym razem, byliśmy w miejscu publicznym, ale z pełną kontrolą nad tym, kto nas obserwuje, a i tak nie widzieliśmy gówna, z wyjątkiem cieni na tle ciemności z dziwnym, szarym posmakiem.
"Gdybyście wy dwaj »się zamknęli«, to bym coś usłyszał" – krzyknął szeptem Merrick, na co odpowiedziały mu ostrzegawcze chrząknięcia, które sprawiły, że Drakon stał się nieco defensywny.
"Słu
















