Dante:
Odsuwając się na bok, wskazałem jej gestem, by weszła, a jej słodki zapach odurzył nas w obłędny szał wirujących pragnień. Zerknąłem przelotnie na Becketta i Merricka; zrozumieli moją palącą potrzebę znalezienia się blisko niej.
– Chcesz coś do jedzenia? – zapytałem łagodnie, dotykając palcem jej policzka i zakładając zbłąkany kosmyk włosów za jej ucho.
Jej spojrzenie skakało między nami, g
















