Merrick:
Cóż, to było interesujące.
– Ha. Shae pokazuje mu, kto tu naprawdę rządzi. – Vance zaśmiał się mrocznie, gdy Nyxine poprowadziła mnie do ustronnej części magazynu z gracją w kroku. Ciemny korytarz pozwolił moim dłoniom na kilka śmiałych ruchów po jej krągłym ciele.
– Ja też tęskniłam. – Zachichotała cicho, gdy stalowo-dębowe drzwi otworzyły się do przestronnego apartamentu gościnnego, urz
















