Nyxine:
Ciche pukanie wyrwało mnie z bezsennego snu.
Annette wślizgnęła się do środka ze swoim zwykłym, łagodnym uśmiechem i ciepłymi niebieskimi oczami. Była jedyną osobą, która sprawiała, że czułam się tu mile widziana – no, poza Barneyem, kiedy zaglądał, by sprawdzić, co u mnie, ale to Annette była moją opoką.
„Dzień dobry, Nyxine” – Annette uśmiechnęła się łagodnie, odsuwając ciężkie zasłony z
















