June:
— Co się stanie? — zapytałam z ciekawością. Jej słowa miały sens i wyrwały mnie z dziwnego ataku paniki związanego z dawnymi czasami. Wiedziałam już, że nie jesteśmy ostatnimi lisami, a jedynie ostatnimi przedstawicielami naszych linii krwi.
— To się już zaczęło, a kolejna niespodzianka powinna być tuż-tuż — pisnęła podekscytowana, kłapiąc malutką szczęką, co wydało głuchy, przypominający kl
















