Morgana:
"Nie mam czasu na twoje gierki, Zephyrinie. Mam interesy do załatwienia". Odepchnęłam go z siłą, która go zaskoczyła, ale i rozbawiła, gdy użył swojej muskularnej budowy, by obezwładnić moją drobną sylwetkę.
"Cóż takiego zrobi »Wróżka«? Hm…" – szepnął mrocznie do mojego ucha, ocierając swoim stwardniałym kroczem o moje biodro, podczas gdy kamienna ściana drapała i ocierała się o moje odsł
















