ARDEN
Znowu, tak jak w jej biurze w Zjednoczonych Frakcjach, poczułam się lekko. Jej gabinet w tym biurze bardzo odbiegał od sztywnych, drewnianych paneli i nieskazitelnych teczek, których można by się spodziewać po praktykującym polityku. Cienkie, beżowe zasłony wpuszczały światło słoneczne przez delikatny haft, doniczkowa roślina w kącie wyglądała, jakby była pilnie podlewana, a dwa niedobrane k
















