Świat był naprawdę mały, skoro w takim miejscu mogli spotkać syna tego mężczyzny.
Ale to nie była jego sprawa.
Declan nadal pchał huśtawkę z Hazel.
Pięć minut później Rowan podbiegł do Declana z naręczem zabawek. – Oddam ci te zabawki.
Declan zmarszczył brwi. – Co takiego?
– Oddam ci moje zabawki, a ty pożyczysz mi Haze, żeby się ze mną pobawiła – Rowan uniósł podbródek i powiedział arogancko.
Zaw














