Tobias stał na końcu korytarza i wyglądał obojętnie.
Ta kobieta sprowadziła na rodzinę Ashfordów katastrofę cztery lata temu, a po tym wszystkim znów regularnie ich atakowała. Jeśli jego mama chciała dać jej nauczkę, było to w pełni uzasadnione.
W porządku było również pozwolić mamie wyładować swój gniew.
Miał nadzieję, że po tym incydencie kobieta ta się opamięta i przestanie nieustannie sprzeciw














