Rowan w jednej chwili wpadł w furię.
– Tobias, zwierzam ci się z moich sekretów, a ty wylewasz mi na głowę kubeł zimnej wody. Nie chcę już z tobą rozmawiać. Hmph!
Gniewnie się rozłączył, a był tak zły, że nie mógł już dalej jeść herbatników.
Tobias, przebywający za granicą, odwrócił się chłodno i spojrzał na swojego asystenta. – Muszę jutro wrócić do Bay City. Zarezerwuj mi bilet na lot.
– Paniczu














