– Panie Vance, panie Montgomery, panie Ramsey, czy macie panowie jakieś pytania?
Clara usiadła i nonszalancko omiotła wzrokiem zebraną trójkę.
Pierce pogładził się po brodzie. – Nie rozumiem wielu pojęć, o których pani wspominała, ale właśnie przez to, że ich nie rozumiem, wydaje się pani niezwykle profesjonalna. Nie mam żadnych uwag.
– Panno Ashford, naprawdę w pełni zasługuje pani na tytuł proje














