Declan spokojnym krokiem wrócił do dziewiątej grupy.
Chloe odetchnęła z ulgą. – Już miałam iść cię szukać. Gdzie byłeś?
– Poszedłem do toalety.
Declan wszedł do sali i usiadł obok Hazel.
Chloe wpatrywała się w niego z odczuciem, że ten chłopiec ma w sobie niezwykłą powagę. Czasami nawet nie śmiała spojrzeć mu w oczy.
Jednak Declan był uprzejmy i posłuszny. Kiedy mówił, jego głos brzmiał łagodnie i














