Clara spojrzała na Rowana z powagą. – Jesteś chłopcem. Nie powinieneś tak łatwo płakać.
Hazel była dziewczynką, a też rzadko płakała.
– Już nie będę płakał, ciociu Claro... – pociągnął nosem Rowan. – Ja... Tak dawno cię nie widziałem. Tęskniłem za tobą...
Gdy tylko to powiedział, jego twarz oblała się rumieńcem.
Kącik ust Kaelena drgnął.
Kiedy ten łobuz nauczył się mówić takie tandetne słowa? Dlac














