Clara uśmiechnęła się blado.
Jeśli zdoła dziś odzyskać połowę udziałów, jej wizyta nie pójdzie całkowicie na marne.
Jeśli chodzi o pozostałą połowę, wierzyła, że po jakimś czasie zdoła ją odzyskać.
Zaśmiała się cicho. „Sloane i ja jesteśmy siostrami. Nie musi mi dziękować”.
Starsza pani Ashford nie cieszyła się najlepszym zdrowiem, więc już samo znalezienie w sobie siły, by uczestniczyć w bankieci














