„Mamo, nie chcę, by twoje ręce były splamione krwią. Właśnie dlatego powiedziałem to, co powiedziałem”. Tobias zacisnął usta. „Przepraszam. Byłem niegrzeczny. Nie miej mi tego za złe”.
Sloane odetchnęła z ulgą.
Tak bardzo bała się, że Tobias ją wyrzuci.
Na szczęście ten mały bękart nie był aż tak zuchwały.
Uspokoiła się i powiedziała niedbałym tonem: „Nie martw się. Nie spróbuję ponownie zabić Cla














