– Jestem córką rodziny Callahanów. Kto śmie krytykować to, że jestem menedżerem działu marketingu?! – krzyknęła ze złością Diana.
Clara wydawała się obojętna, gdy mówiła: – Oczywiście, nie mam nic do powiedzenia. Uważam tylko, że lepiej byłoby najpierw odrobić pracę domową, zanim zacznie się wątpić w innych. Wujku Arthurze, konferencja prasowa zaraz się zacznie. Idziemy?
Arthur skinął głową i popr














