PERSPEKTYWA ELOWEN
Kiedy wreszcie zniknęłam z oczu matki Cilliana, odetchnęłam z ulgą.
Byliśmy teraz w jego pokoju i byłam niesamowicie wdzięczna za tę przerwę, choć myśląc o tym teraz, wcale nie chciałam przebywać w tym pomieszczeniu.
Usiadłam na małej kanapie w kącie pokoju, nerwowo splatając palce.
Kiedy Cillian poinformował mnie o przyjeździe rodziców, byłam zdenerwowana. On też był, ale dobrz
















