PERSPEKTYWA ELOWEN
Kiedy dotarliśmy do domu, Serafina odjechała, mówiąc, że musi jeszcze coś załatwić. Arthur pomógł mi wnieść torbę, mimo moich protestów. Powiedział, że nie chce, bym się przemęczała.
Choć byłam wykończona, nie mogłam powstrzymać zachwytu na widok tego, co ukazało się moim oczom. Brakowało słów, by opisać piękno tego domu. Był po prostu wspaniały.
Robiło się ciemno, a ja byłam zb
















