Ruszyłam tą samą trasą, którą szłyśmy z Gretą, gdy wybrałyśmy się na zakupy spożywcze. Szłam przez chwilę, ale nie mogłam znaleźć żadnego sklepu. Nie zniechęciłam się jednak, szłam dalej i szukałam. Po dłuższym spacerze zaczęłam dostrzegać jakieś sklepy i uśmiechnęłam się. Pierwszym miejscem, do którego weszłam, był butik. Pokręciłam się trochę, oglądając urocze wzory różnych strojów.
– Czy w czy
















