Rozejrzałem się dookoła i prychnąłem, widząc, że siedzi już przy stoliku tych dziewczyn. Widząc, jak się śmiały i uśmiechały, zastanawiałem się, co im opowiada.
Prawie krzyknąłem, gdy kilka minut później Dominic wrócił do naszego stolika, a obie panie szły tuż za nim.
– Co z tobą nie tak? – szepnąłem do niego, gdy do mnie dołączył.
– Wyluzuj, stary, potrzebujesz przerwy – powiedział, kładąc mi ram
















