Kiedy wybiła dwunasta, Seraphina zadzwoniła na mój telefon, żeby przypomnieć mi o spotkaniu.
Wstając z krzesła, poczułem lekkie zawroty głowy. Decydując się na to, by znów usiąść i dojść do siebie, przypomniałem sobie, że nie jadłem śniadania. Wzdychając, postanowiłem zjeść coś przed wyjściem na spotkanie, bo wiedziałem, że trochę ono potrwa. Zadzwoniłem do Seraphiny i poprosiłem, by przekazała ze
















