Kiedy w końcu wyszliśmy na zewnątrz, okazało się, że jesteśmy po drugiej stronie budynku.
„Dziękuję” – powiedziałam do Nate’a, wdychając chłodne powietrze.
„Cieszę się, że w końcu odpysknęłaś Sloane” – przyznał, nie potrafiąc powstrzymać uśmiechu.
„Po prostu nie mogłam już tego dłużej dusić w sobie” – odparłam.
„Widziałaś jej minę?” – zaśmiał się. „Jestem pewien, że nikt nigdy wcześniej tak do
















