Kiedy w końcu dotarliśmy do domu, poszłam prosto do pokoju, nie siląc się na bycie uprzejmą wobec Grety, bo po prostu nie potrafiłam tego udawać. Nie byłam w najlepszym humorze, a na dodatek tonęłam w poczuciu winy. Musiałam wrócić do swojego pokoju, bo przebywanie z Cillianem tylko pogorszyłoby mój nastrój. Choć nie byłam pewna, czy mi na to pozwoli, w kontrakcie nie było zapisu, że musimy dzieli
















