— Czy jest jakiś problem, panie? — usłyszałam głos za plecami. Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam Gretę, więc pospiesznie do niej podeszła.
— Żaden problem, proszę pani, próbowałem tylko zamienić słowo z przyjaciółką — odpowiedział, przybierając niewinny wyraz twarzy.
— Nie jestem twoją przyjaciółką — warknęłam.
— Jak masz na imię? — zapytał nieugięcie.
— Trzymaj się ode mnie z daleka — odparł
















