– Jesteś pewna, że chcesz pobrudzić te swoje ładne dłonie? – zażartował Nate, gdy do niego dołączyłam.
– Czemu nie, moje ręce powinny być zawsze zajęte – odpowiedziałam z lekkim uśmiechem.
– Pokażę ci, jak to działa – powiedział.
Po około trzydziestu minutach wciąż cierpliwie wyjaśniał mi i pokazywał odpowiednie kształty oraz wzory do różnych rozmiarów ciast, a także różne końcówki do dekorowania
















