Szklane drzwi rozsunęły się bezszelestnie, gdy weszłam do lobby firmy „Aether”. To był dzień rozmowy kwalifikacyjnej i byłam dość podenerwowana.
Greta pomogła mi zapytać Cilliana o nich, a on potwierdził, że rzeczywiście są partnerami biznesowymi. Moje myśli pędziły, gdy rozglądałam się dookoła; miejsce tętniło życiem, a liczne zajęcia sprawiały, że biuro wydawało się pełne energii.
Poprawiłam
















