Niedługo potem przygotowałem się do ostatniego zaplanowanego na ten dzień spotkania, czyli kolacji biznesowej z panem Remingtonem.
Remington był irytującym człowiekiem, znanym z nieskończonej liczby czerstwych żartów, które z jakiegoś powodu zawsze uważał za zabawne. Oczekiwał, że wszyscy będą się śmiać z jego nieśmiesznych dowcipów, co drażniło mnie do granic możliwości.
Podjechałem na miejsce sp
















