PERSPEKTYWA CILLIANA
— Gdzie ty się wybierasz? — zapytałem Elowen, gdy natknęliśmy się na siebie w drzwiach. Właśnie wracałem z siłowni, gdzie poszedłem przewietrzyć głowę po naszej kłótni. Zastałem ją z rękami pełnymi ubrań, z czerwonymi i opuchniętymi od płaczu oczami.
Nigdy nie planowałem, że to się tak potoczy. Dzień mijał spokojnie, Elowen cieszyła się z nowego telefonu. Siedzieliśmy razem w
















