Mogła poprosić chłopaków o pomoc, tak jak zwykle to robiła, albo najlepiej przynieść to sama. Nie zamierzałam się przeforsowywać i ryzykować zemdlenia pierwszego dnia w pracy.
– Nie skończyłaś jeszcze odpoczywać? Nie mam całego dnia, żeby na ciebie czekać – powiedziała Sloane.
– Nie przyniosę ci więcej worków cukru. Są dla mnie za ciężkie – odpowiedziała, czując się już odrobinę lepiej.
– Cóż, p
















