Z jedną ręką na ustach, drugą na piersi i sercem bijącym jak oszalałe, spojrzałam w górę, gotowa do ucieczki, gdy zobaczyłam, że to Cillian.
Widząc moje przerażenie, chwycił mnie jedną ręką za ramię i zapytał: — Wszystko w porządku?
— Tak, nic mi nie jest, po prostu się przestraszyłam.
Zabrał rękę z mojego ramienia. — Co robisz o tej porze? Dokąd szłaś?
— Chciałam zaczerpnąć trochę powietrza — odp
















