Wyczerpana i głodna, w końcu dotarłam do domu. Wiedziałam, że pani Mabel prosiła mnie, bym została na wspólny lunch pracowników, ale po prostu nie chciałam.
Kiedy samochód się zatrzymał, już miałam odpinać pas i wysiadać, gdy zatrzymał mnie głos.
– Nie, proszę pani, musi mi pani pozwolić otworzyć drzwi – powiedział, po czym pośpiesznie wysiadł i otworzył mi drzwi.
– Cóż, nie musi pan zawsze otwi
















