Genevieve
"Nie", powiedziałam natychmiast. "To tylko namalowałoby na nas większy cel." Odsunęłam się i spojrzałam na niego uważnie. "Nie masz prawa tego za mnie załatwiać, zamykając nas w szklanej klatce."
Zmarszczył brwi. Wyraz jego twarzy sprawił, że poczułam ucisk w klatce piersiowej. Jakby w jakiś desperacki sposób chciał, bym się z nim zgodziła. "Więc proszę, wprowadź się do mojej willi", pow
















